W poszukiwaniu fotograficznego farta.


Fotografia krajobrazowa łatwa nie jest, wie o tym każdy kto próbował swoich sił w temacie, a był przy tym zdolny patrzeć na swoje prace krytycznie. Laik pewnie pomyśli, co tam, pojechać w ładne miejsce i pstryk, a droga lustrzanka sama zrobi zdjęcie. Oczywiście nic bardziej błędnego, nie wystarczy znaleźć ładne krajobrazy ani ogólnie znać fotograficzne rzemiosło. Potrzebna do tego jest znajomość terenu, usytuowanie interesującego nas obiektu względem stron świata, nocne wstawanie aby na miejscu być jeszcze przed wschodem słońca lub późne powroty. No i jeszcze coś, trochę fartu.

Kiedy w ciągu dnia usłyszałem ostrzeżenia przed burzami z gradem oznaczało to dla mnie jedno – oj będzie się na niebie i ziemi działo. Jedna chwila i wyruszyłem na Pogórze Ciężkowickie. Nieznajomość terenu a zwłaszcza miejsc widokowych oraz brak cierpliwości do wyczekiwania w jednym miejscu zemściła się. Jak już znalazłem się w interesującym miejscu słońce zachodziło za chmury, kiedy wyszło ja już byłem w innym mniej ciekawym miejscu. Poirytowany niepowodzeniami postanowiłem wstąpić za znakiem do Rychwałdu gdzie malowniczo położony jest mały lecz urokliwy cmentarz z I wojny światowej. Powietrze krystaliczne jakie nieczęsto się  zdarza, malownicze chmury, słońce i… jednocześnie skromny deszcz, który pojawił się nagle. Natychmiast pomyślałem o tęczy i jakże by inaczej, pojawiła się i ona.

Później fotograficzne szczęście znów mnie opuściło. Nawet zachód słońca z fantastycznymi łunami na niebie zmarnowałem. Kiedy pojawiłem się na widokowym miejscu zniknął w mgnieniu oka. Zrezygnowany usiadłem na odpoczynek. Po kilkunastu minutach obejrzałem się za siebie i oczom moim ukazały się niesamowite chmury. Ciemno już było, brak statywu (grzech ciężki dla fotografa), uratował mnie jednak jasny obiektyw. Jako punkt odniesienia posłużył mi krzyż milenijny w Tuchowie. Zdjęcie nie podrasowywane, tak było.

Mimo wszystko jednak trochę farta miałem.

Wszystkich zainteresowanych moimi usługami fotograficznymi zachęcam do zapoznania się z ofertą, która obejmuje: fotografię ślubną, fotografię portretową, fotografię dziecięcą i fotografię krajobrazową.

2 komentarze do wpisu “W poszukiwaniu fotograficznego farta.”

  1. […] Fotografia krajobrazowa łatwa nie jest, wie o tym każdy kto próbował swoich sił w temacie, a był przy tym zdolny patrzeć na swoje prace krytycznie. Laik pewnie pomyśli, co tam, pojechać w ładne miejsce i pstryk, a droga lustrzanka sama zrobi zdjęcie. Oczywiście nic bardziej błędnego, nie wystarczy znaleźć ładne krajobrazy ani ogólnie znać fotograficzne Czytaj dalej […]

  2. Marcin Szumański napisał(a):

    No, z tą tęczą pięknie przyfarciłeś.

  3. Cammie napisał(a):

    Superior thinking demeostratnd above. Thanks!

Napisz komentarz

Treść komentarza: